Place zabaw dławią kreatywność, bo są zbyt bezpieczne

  • Data: 8 czerwca 2018 ·
  • Autor: ·
  • Komentarze: 0
Place zabaw dławią kreatywność, bo są zbyt bezpieczne
Share

Już gołym okiem widać, że nasze dzieci bawią się na zupełnie innych placach zabaw niż były naszym udziałem – o ile dawne podwórka można w ogóle określić tym mianem. Zamiast trzepaków, łażenia po drzewach czy biegania po nieużytkach, które kiedyś można było znaleźć w każdej okolicy, dziś dzieci bawią się na pieczołowicie zaplanowanych i pomysłowych konstrukcjach. I chodź nowe place wyglądają ładnie, a dzieci są tam bezpieczne, nie wymagają one od nich już takiej sprawności, siły czy pomysłowości, jak stare place albo w ogóle ich brak. Jak wynika z badań opublikowanych w International Journal of Environmental Research and Public Health to wcale nie musi być dobre, bo kontrolowane w przesadny sposób bezpieczeństwo osłabia kreatywność dzieci i uczenie się przez nie właściwej oceny sytuacji. Dzieci potrzebują ryzyka.

Należy od razu wyjaśnić, że chodzi o ryzyko rozumiane dość ostrożnie. Nikt nie chce, by dzieci skakały z gałęzi rosnącej 2,5 metra nad ziemią albo żeby korzystały z wadliwych konstrukcji, grożących wypadkiem. Chodzi raczej o sytuację, w której dziecko rozpoznaje i ocenia stopień trudności wyzwania, by następnie wybrać sposób działania. Takie zabawy, gdzie dzieci same podejmują decyzję o tym, na które drzewo i jak wysoko się wspinać się wdrapać, czy jak szybko wirować sprzyjają kreatywności, interakcjom społecznym i wytrzymałości. Nie mówiąc już o tym, że dzieci się chętniej i dłużej bawią w ten sposób.

Po stronie kosztów takiego ryzyka wymienia się na ogół połamane ręce i nogi. Tylko jak jednak wynika z badań opublikowanych w International Journal of Environmental Research and Public Health dziecięce wspinaczki nie mają związku z częstością i charakterem tego typu uszkodzeń. Podobnie jak dzikie zabawy nie przeradzają się w zachowania agresywne, odwrotnie rozładowują pokłady agresji. Jak zauważa Tim Gill, autor książki „No Fear: Growing Up in A Risk Averse Society” boimy się, że dzieci są zbyt delikatne i niedoświadczone by ocenić niebezpieczeństwo. Jednak jeśli nie pozwolimy im radzić sobie z fizycznymi i emocjonalnymi wyzwaniami, nigdy się tego nie nauczą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.