Nastał czas wielkich parków

  • Data: 4 stycznia 2017 ·
  • Autor: ·
Nastał czas wielkich parków
Share

Parklety i parki kieszonkowe są przyjemnym detalem w zabetonowanym mieście, ale dla zapewnienia dobrostanu mieszkańców to zdecydowanie za mało. Naukowcy z University of Exeter przeprowadzili badania, z których wynika, że metropolie potrzebują dużych terenów zielonych. Tylko one mają moc odtrutki na miejski hałas, stres i pośpiech. Co ciekawe, tego typu analizy wywarły większy wpływ na Amerykanów, niż na Europejczyków.

Całkiem niedawno projekt stworzenia ogromnego parku na 4 tys. hektarów ogłosiło Dallas. Jak wskazuje nazwa, Trinity River Park powstanie wzdłuż biegu rzeki Trinity. Dziś są to przede wszystkim tereny zalewowe, które dzięki temu projektowi zyskają również charakter rekreacyjny. Interwencja będzie jednak subtelna, tak aby nie zaburzyć miejscowego ekosystemu wodnego.

Na obecnych łąkach pojawi się więcej zieleni, również drzew oraz ścieżki piesze i rowerowe (do tego wyposażenie sportowe, zabawowe i wypoczynkowe). Co ważne, cały park jest zaprojektowany tak, aby wylewająca z rzeki woda wręcz zwiększała jego atrakcyjność. Główne ścieżki biegną na wałach i przy poważnych wylewach rzeki. Wszystko będzie wyglądać jak miejski las łęgowy dostępny dla zwiedzających.

To jednak nie jedyny tego typu projekt w Teksasie. Stan kojarzony bardziej z samochodami wyrasta na pioniera dużych projektów zielonych, do czego rękę przyłożyły władze stolicy. Radni z Houston podjęli brawurową decyzję, aby przejąć podupadające pole golfowe i przekształcić je w tereny dostępne dla wszystkich mieszkańców.

49 ha przeciętych kanałem w naturalny sposób dzieli się na dwie części. Ogród Południowy będzie klasycznym parkowym terenem rekreacyjnym, a tzw. Wyspa ma pełnić rolę ogrodu botanicznego. Jednego z najlepszych w kraju.

Podobny do Dallas projekt podjęły z kolei władze Los Angeles. Tutaj także w grę wchodzi uatrakcyjnienie terenów wzdłuż rzeki, która nosi taką samą nazwę jak miasto. Projekt znany jako Alternative 20 ma jednak znacznie większy zasięg: odcinek 11 mil rzeki, ciągnący się od doliny San Fernando aż do centrum LA. Nie jest to jednak zwykłe uatrakcyjnienie terenów zielonych, lecz rewitalizacja dawno temu zabudowanego nabrzeża. Przywrócenie rzeki nie tylko mieszkańcom, ale również naturze.

/Fot: MVVAWest 8//


PRZECZYTAJ TAKŻE:

1 Comments

  1. JulieAwaph

    Good post! I read your blog often and you always post excellent content. I posted this article on Facebook and my followers like it. Thanks for writing this!

Comments are closed.