Kopenhaga będzie się rozwijała dzięki eko-wyspom

  • Data: 20 kwietnia 2019 ·
  • Autor: ·
Kopenhaga będzie się rozwijała dzięki eko-wyspom
Share

Kopenhaga chce zbudować całkowicie nową dzielnicę biznesowo-mieszkaniową. Ale nie zajmie ona istniejących terenów, ale stworzony specjalnie pod tą inwestycję archipelag wysp zwanych Holmene („wysepki”). Nowa dzielnica będzie ekologiczna dzięki elektrociepłowni, która zasilana będzie tylko śmieciami. A najważniejsze, że kosztami budowy wyspy nie zostaną obciążeni ani mieszkańcy Kopenhagi, ani samo miasto, bo zgodnie z umową całość inwestycji na siebie biorą deweloperzy.

Do tej pory największym problemem dla rozwoju stolicy Danii stanowi przestrzeń. Położone nad morzem miasto nie ma jak się rozwijać, tak by nowe dzielnice nie leżały zbyt daleko od centrum. Jednak w styczniu tego roku został opracowany nowy projekt, który rozwiązuje ten problem. Chodzi o plan budowy nowego archipelagu wysp, na którym powstałoby 290 hektarów nowoczesnej przestrzeni biurowej i mieszkalnej. Do stworzenia wysp kluczowa jest przede wszystkim ziemia, która zostanie pozyskana z prac przy budowie kolejnej linii metra, otwieranej latem tego roku. Takie rozwiązanie z pewnością wydłuży czas budowy, ale za to nie będzie wymagało dodatkowej ingerencji w naturalny krajobraz wyspy.

Najbardziej ekologiczne miasto świata nie przestaje zaskakiwać. W Kopenhadze szybciej niż gdziekolwiek indziej rozwija się zielona gałąź przemysłu, polegająca na odejściu paliw kopalnych. Głównym projektem, który ma powstać na nowych wyspach jest rewolucyjna elektrociepłownia. Będzie ona spalała śmieci, a prąd wytworzony w tym procesie pokryje 25% zapotrzebowania miasta.
Sztuczne wyspy nie są jednak nowością dla Kopenhagi. Miasto już na jesieni rozpoczęło budowę Lynette holmen – wysepki mieszkalnej, celem jest stworzenie tam miejsca na 35 tysięcy mieszkańców.
Przy tego rodzaju inwestycjach kluczową kwestią zwykle jest sprawa kosztów, która tutaj przebiegłą zupełnie bezproblemowo. Dzięki tzw. “modelowi kopenhaskiego” który powstał jeszcze w latach 90’ , polegającemu na umowie publiczno-prywatnej, obecni mieszkańcy Kopenhagi nie są w najmniejszym stopniu obciążeni budową wysp. Jednak aby ten model funkcjonował wymagane są odpowiednie umowy między miastem a deweloperami. Częścią tych umów jest zobowiązanie deweloperów do przegotowanie części mieszkań dla osób o niższych dochodach, niestety ze względu na ceny gruntów nie jest to proste do spełnienia.

2 Comments

    1. Daniel

      Najwyraźniej bardzo dużo nie wiesz o procesie spalania śmieci, skoro zadajesz takie pytanie. Od lat powstają spalarnie śmieci i to nawet w centrum miast. Jedyne na co skarżą się mieszkańcy to… oczekujące na wjazd śmieciarki, które korkują im ulice.

Comments are closed.