Kapsuły superszybkie i te wolniejsze

  • Data: 27 lutego 2015 ·
  • Autor: ·
Kapsuły superszybkie i te wolniejsze
Share

/Fot: Shweeb//
Elon Musk co jakiś czas przyciąga uwagę mediów i świata transportu. Ostatnio, kiedy w połowie stycznia ogłosił budowę toru testowego dla swojej kolejki Hyperloop. Mają to być 28-osobowe kapsuły, które będą się poruszać w rurze ustawionej na filarach i to z prędkością rzędu 1200 km/h – wszystko dzięki rozpędzającym je magnesem i obniżonemu ciśnieniu w środku tuby. Na pierwszej planowanej trasie z Los Angeles do San Francisco Hyperloop zapewni przejazd w pół godziny. I to za bagatela 20 dolarów.

Uruchamiając swój projekt Musk zaprezentował alternatywę dla stanowego pomysłu na kolej wysokich prędkości, który ma kosztować 60 mld dolarów. Hyperloop ma być sześć (w wersji gdzie przewozi także samochody) do dziesięciu razy tańszy (w wersji tylko pasażerskiej). Nie jest to zresztą jedyny rozwijany obecnie projekt transportu w kapsułach. Sam Elon Musk pomysł swój rozwija w oparciu o projekt ET3, małej firmy z Colorado, która planowała jednak nieco wolniejszą podróż – 370 mph.

SkyTran to z kolei projekt zrodzony na bazie współpracy z NASA – podwieszana kolej magnetyczna bazująca na małych, dwuosobowych kapsułach. Rodem z Ameryki od czerwca ubiegłego roku rozwijana jest w Tel Avivie we współpracy z izraelską agencją kosmiczną. Pierwszy niespełna 10 km odcinek przecinający stolicę Izraela w poprzek będzie gotowy pod koniec 2016 roku i ma kosztować 80 mln dolarów. Od zwykłych kolejek linowych jeżdżących już ponad miastami SkyTran wyróżnia się prędkością: około 240 km/h. Bilet będzie kosztować 5 dolarów. Jeśli się uda czekają już kolejni chętni, m.in. Tuluza i San Francisco

Żeby zrobić wyróżniający projekt transportu w kapsułach nie trzeba jednak sięgać po wysokie prędkości. W 2010 Google sfinansował Shweeb kolejkę gdzie pasażerowie leżą w kapsułach, ale nie mają co czekać, aż popchnie ich jakaś magnetyczna siła. Wagoniki są napędzane mechanicznie i każdy w swoim musi pedałować indywidualnie. Kolejka zawieszona została na Nowej Zelandii, a koszt całego przedsięwzięcia sięgnął 1 mln dolarów.