Nowy standard mieszkaniowy

  • Data: 20 października 2014 ·
  • Autor: ·
Nowy standard mieszkaniowy
Share

Rzecz nie oczywista, ale Sztokholm to jedno z najszybciej rozwijających się miast w Europie. Przyrost ludności motywuje do organizowania coraz nowocześniejszych osiedli mieszkaniowych. Ogromnym sukcesem stało się Hammarby, kompleks mieszkaniowy położony na południowy wschód od centrum miasta, stworzony na poprzemysłowych nieużytkach. Szwedzi dawno już poszli za ciosem i teraz budują jeszcze większą, nową dzielnicę Royal Seaport. Zaplanowana na 12 tys. mieszkań (do 2025 roku), co roku powiększa się o kolejne 500 nowych miejsc do zamieszkania.

Z Hammarby zaczerpnięto kilka nowoczesnych udogodnień, takich jak chociażby podziemny, pneumatyczny system transferu śmieci, z osiedlowych koszy do centralnej sortowni. Nawet bogatsze jest nasadzenie roślin, które nie tylko zatrzymuje nadmiar wody podczas ulew, ale także zmniejsza uciążliwość upałów. Podobnie jak tam osiedle jest dobrze skomunikowane – nie tylko za pośrednictwem roweru, tramwaju i promu, ale także autobusów na biogaz produkowany z osiedlowych odpadów (trafia też do kuchenek w mieszkaniach). Fińskie Fortum, które zaopatruje szwedzką stolicę w prąd i ciepło, jeszcze bardziej przyłożyło się za to do zorganizowania inteligentnej sieci energetycznej, m.in. dostosowującej bieżące potrzeby mieszkańców, do jak najkorzystniejszych taryf. Ważniejsza ma być jednak oszczędność energii – zużycie jej w przeliczeniu na metr kwadratowy sięgać będzie 55 kWh (w Polsce wynik mieści się między 120 a 300 kWh).

Royal Seaport to inicjatywa uruchomiony w ramach Climate Positive Development Program, którego współtwórcą jest Bill Clinton, staje się przedsięwzięciem referencyjnym dla dużych projektów mieszkaniowych w całym rozwiniętym świecie. Pytanie, gdzie na tej mapie jest Polska. Urbanistyczne fiasko nieźle zaprojektowanego osiedla jakim było Miasteczko Wilanów, nie daje wielkich nadziei. Na naszym rynku wciąż trwa prymat ceny za metr kwadratowy i deweloperzy nie są skłonni finansować jakichkolwiek dodatków (np. kolektorów słonecznych), które w przyszłości mogłyby ograniczyć koszty utrzymania mieszkania. Kupujący w żaden sposób tego nie docenią i pójdą do konkurencji.