Dzięki likwidacji miejsc parkingowych ulice znów tętnią życiem

  • Data: 9 listopada 2017 ·
  • Autor: ·
  • Komentarze: 5
Dzięki likwidacji miejsc parkingowych ulice znów tętnią życiem
Share

Kiedy cztery lata temu ruszyły prace związane z likwidacją miejsc parkingowych na jednej z głównych arterii Warszawy – ulicy Świętokrzyskiej, najbardziej protestowali kierowcy. Używali tych samych argumentów, co właściciele samochodów w Paryżu, Toronto, Buffalo czy Oslo. Ich zdaniem likwidacja miejsc parkingowych miała doprowadzić do zniknięcia z ulicy życia i przyczynić się do spadku obrotów w okolicznych sklepach i punktach usługowych, bo klienci nie mają gdzie zostawiać swoich samochodów i przestaną do nich przychodzić.

Tyle że nic podobnego się nie stało. Wręcz odwrotnie, Świętokrzyska zaczęła tętnić życiem. Mimo, że dzięki likwidacji miejsc parkingowych poszerzona została przestrzeń dla pieszych, w pogodne popołudnia czasami na chodniku brakowało miejsca. O tym, że właściciele samochodów walczący z niekorzystną z ich punktu widzenia likwidacją miejsc parkingowych używają populistycznych haseł, nie mających odzwierciedlenia w rzeczywistości, potwierdzają badania przeprowadzone w Toronto.

W 2015 roku władze kanadyjskiego miasta postanowiły wprowadzić podobne zmiany na jednej z ulic w centrum miasta. Tak jak w Warszawie, w Toronto również protestowali kierowcy. Władze postanowiły więc zbadać jaki efekt wywołały przeprowadzone zmiany. Badania odbyły się jeszcze w tym samym roku.
Pierwszą badaną kwestią było, w jaki sposób klienci dotarli do sklepu. Według właścicieli 25% przyjechało tam samochodami, jednak w rzeczywistości ci ludzie stanowili jedynie 4% klientów. Natomiast 72% ludzi przybyło pieszo lub na rowerze, byli oni również lepszymi klientami, ponieważ wydawali więcej pieniędzy.

Większość sprzedawców była za powiększeniem parkingów, co wydaje się naturalne, patrząc na fakt, że w ich mniemaniu ¼ klientów przybyła samochodami. Tyle że tylko 19% odwiedzających sklep uważało, że parking jest za mały.
Jednak w jednym wszyscy byli zgodni „ Większość odwiedzających (53%) i kupców (63%) stwierdziło, że w okolicach sklepu jest za mało miejsc parkingowych nie dla samochodów, ale dla rowerów” – czytamy w raporcie. Wyniki tych badań przekonały władze Toronto do likwidacji miejsc parkingowych w kolejnych częściach miasta, bo wiedziały, że w ten sposób ulice stają się nie tylko przyjaźniejsze dla mieszkańców, ale zmniejszeniu ulega również emisja CO2 oraz rozładowują się korki w centrum miasta.
Tym bardziej, że na razie trudno mówić o pokrzywdzeniu kierowców. dziś samochody zajmują ponad 70 proc. powierzchni miejskich ulic i mają na razie dużo więcej przestrzeni niż chodzący nimi ludzie.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

5 Comments

  1. kasztan

    Oczywiście że nie jest to prawda.
    Spójrzmy na ulice takie jak np. Al. Szucha, Marszałkowska na początku oraz Krucza na pewnym odcinku.

    Dojechać jakoś trzeba, wciskanie ‚rowerków’ na siłę nie ma sensu w klimacie umiarkowanym, gdzie od jesieni do wiosny nie da się takim sprzętem poruszać. Mówienie że ruch pieszy wszystko załatwi też nie jest zgodne z prawdą. Akurat na ulicy świętokrzyskiej mamy do czynienia z 2! przystankami metra i ma się to nijak do reszty śródmieścia.
    Komunikacja miejska też zawodzi w wielu miejscach i nie ma na to rozwiązania oprócz kosztownej budowy metra.

  2. TGK

    Zdjęcie idealnie udowadnia tezy z artykułu:)
    Poza tym nie wiem jak poważnie traktować tekst w którym słuszność likwidacji miejsc parkingowych na Świętokrzyskiej tłumaczy się badaniami….. z Toronto:) Przecież tego nie da się potraktować poważnie,nie róbcie sobie żartów z czytelnika
    PS.Akurat mam dobre rozeznanie jeśli chodzi o infrastrukturę w Toronto i tezy o protestach kierowców są zwykłym kłamstwem,nic takiego nie miało miejsca w 2015 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.