Dziecięca biblioteka z książkami, roślinami, zwierzętami i wspinaczką

  • Data: 26 stycznia 2019 ·
  • Autor: ·
Dziecięca biblioteka z książkami, roślinami, zwierzętami i wspinaczką
Share

W Hanoi stworzono bibliotekę dziecięcą połączoną z miejską minifarmą. Wszystko opiera się na lekkiej drewnianej konstrukcji po której młodzi ludzie mogą się wspinać, a gdzie jest zarówno miejsce na książki, roślin i zwierzęta.

Inispiracją projektu VAC Library przedstawionego przez biuro Farming Architects nie były coraz popularniejsz miejskie ogrody rodem z Europy, czy Ameryki, ale to co na co dzień dokonują sami Wietnamczycy. Mieszkańcy Hanoi, na przyległych do domu działkach, gdzie organizują sobie własne uprawy. I nie są to tylko rośliny, ale także zwierzęta.

Podobnie w bibliotece wśród warzyw przechadzają się kury, a wraz z nimi rosną ryby pływając w stawie elegancko urządzony u podnóża całej konstrukcji. Jest to bowiem sprzęgnięta ze sobą uprawa akwaponiczna, gdzie organiczne resztki z akwarium trafiają na grządki, a rośliny odbierając cenny nawóz filtrują wodę żyjący w niej karpiom koi. Swój nawóz dokładają też kury, które w ciągu dnia razem z dziećmi spacerują po bibliotece, a wieczorem trafiają do klatek. W przeciwieństwie do podobnych upraw akwaponicznych zwierzęta nie są tu jednak przeznaczone do jedzenia. Kury znoszą jajka, a karpie koi to ryby ozdobne. Jak przekonują projektanci dzieci uczą się jednak, że mogą być pożyteczne przy uprawie roślin.

Konstrukcja przez swą przestrzenność daje poczucie lekkości. Zarówno skrzynie z kwiatami, półki na książki i miejsca gdzie dzieci mogą się wspiąć poczytać są porozmieszczane na całej tej kratownicy. Całość przykryta jest przezroczystym dachem, który nie tylko chroni przed deszczem, ale także daje energię, dzięki umieszczonym na nim panelom solarnym. Cała konstrukcja ma przy tym charakter modułowy, tak aby dostosowywać ją do różnych przestrzeni.
To nie pierwszy tego typu projekt architektów z Farming Architects. Wcześniej podobną uprawę akwaponiczną wprowadzili też do jednej z kawiarni w Hanoi.

/Fot: Thai Thach, Viet Dung An//