Dlaczego tokijskie metro działa tak sprawnie

  • Data: 21 czerwca 2018 ·
  • Autor: ·
Dlaczego tokijskie metro działa tak sprawnie
Share

Tokijskie pociągi słyną z punktualności. Trudno w to uwierzyć, obserwując tokijskie metro: przesuwające się w gęstej ciżbie tłumy urzędników, uczniów i innych podróżnych sprawiają wrażenie chaosu. Wrażenie jest jednak powierzchowne, ponieważ pasażerowie przemieszczają się tu wyjątkowo sprawnie i na czas. Choć metro przewozi (licząc jednostkowy przejazd) 13 mld pasażerów rocznie, ich zachowanie dyskretnie sterowane za pomocą przemyślnego systemu świateł, dźwięków i innych sygnałów. Stacje to praktyczne zastosowanie podejścia behawioralnego do zarządzania publicznego, rozpropagowane przez Richarda Thalera ( Nobel w dziedzinie ekonomii) i Cassa Sunsteina. Zaproponowana przez nich koncepcja „Nudge theory” podejście to zakłada umiejętne nakierowywanie użytkownika na pożądane zachowania przy jednoczesnym pozostawieniu mu wolności wyboru („nudge” w języku angielskim oznacza szturchanie, trącanie łokciem).

Podejście zdobyło duża popularność na całym świecie. W Wielkiej Brytanii powołano nawet nowy urząd – The Behavioral Insight Unit, podlegający bezpośrednio gabinetowi premiera i zajmujący się eksperymentami pozwalającymi ocenić skuteczność projektowanych interwencji. Dotyczy to również transportu. Na przykład w 2016 operator londyńskiego metra wspólnie z wydziałem behawiorystyki London School of Economics opracował sposób na to, by pasażerowie ustawiali się w kolejki po obu stronach schodów ruchomych, zwiększając w ten sposób przepustowość stacji Holborn – rozwiązaniem okazały się m.in. odpowiednie obrazki ulokowane po obu stronach schodów.

Japończycy wiedzą, jak ustawić się w kolejce do schodów ruchomych. Tu trzeba było rozwiązać bardziej wyrafinowany problem – plagi samobójstw. Japonia ma jeden z najwyższych na świecie wskaźników samobójstw i codziennie średnio jedna osoba rzuca się pod pędzący pociąg. W ramach prewencji na stacjach w Tokio i w całej Japonii zaczęto ustawiać wysokie barierki. Jest to jednak kosztowne rozwiązanie (łączny koszt dla 243 tokijskich stacji szacowany jest na 4,7 mld dolarów). Tymczasowo wymyślono więc inne rozwiązanie: panele ledowe emitujące uspokajające niebieskie światło. Według badań przeprowadzonych na uniwersytecie tokijskim, liczba samobójstw na stajach niebieskim światłem wyraźne spada.

Nawet bez skłonności samobójczych podróżowanie metrem jest stresujące. W godzinach szczytu obłożenie sięga 200% przewidzianej liczby pasażerów. Tłok i konieczność błyskawicznych przesiadek, plus, hałas pociągów i przeszywający dźwięk dzwonka zapowiadającego odjazd. Aby złagodzić to doświadczenie, zamówiono specjalne kojące melodie hassha – efekt szacowany jest na 25% spadek liczby wypadków.
Kolejny problem to agresja młodych ludzi, choć Japonia to stosunkowo bezpieczny kraj. Na niektórych stacjach zainstalowano więc specjalne nadajniki emitujące dźwięki o szczególnej częstotliwości (17 kiloherców) słyszane tylko przez osoby poniżej 25 lat.