Dlaczego las nie mógłby wyrosnąć w środku miasta

  • Data: 31 marca 2015 ·
  • Autor: ·
Dlaczego las nie mógłby wyrosnąć w środku miasta
Share

Trudno sobie wyobrazić bardziej wielkomiejski plac niż ten na skrzyżowaniu Broadwayu i 7 Alei w Nowym Jorku czyli Times Square. I właśnie to miejsce miałoby się przeistoczyć w las. Z takim wydawałoby się mocno odrealnionym pomysłem do społeczności Kickstartera (największego serwisu finansowania społecznościowego) zwróciła się Mariellé Anzelone, założycielka NYC Wildflower Week.

Żeby zrealizować swój projekt potrzebowała 25 tys. USD. Pomysł się spodobał użytkownicy serwisu zaoferowali potrzebne finansowanie w błyskawicznym tempie, na 19 dni przed zakończeniem zbiórki. Zrobili to, mimo że las byłby tylko „tymczasowy”, rozkładany w sercu Manhattanu co wieczór i składany z rana, by ustąpić miejsce normalnemu życiu miasta (ze względu na biegnący blisko powierzchni ziemi tunele metra na Times Square nie da się posadzić dużych drzew na stałe) Cel? Chodzi o to żeby nowojorska metropolia nie kojarzyła się swoim mieszkańcom tylko z żółtymi taksówkami, ulicznym korkiem i mostem Brooklińskim. Lasy, bagna i łąki stanowią ósmą część Nowego Jorku i to więcej niż w wielu innym amerykańskich miastach. Ale nowojorczycy nie mają o tym pojęcia. Dlatego Anzelone chce zbudować namiastkę lasu, by mieszkańcy mogli poczuć, że przyroda jest na wyciągnięcie ręki, że wiele gatunków flory i fauny, które nowojorczycy oglądają na Discovery Chanel są tak naprawdę ich sąsiadami. Tłumaczy, że chce by przynajmniej nocą miejski hałas zastąpił egzotyczny w tym miejscu szum pobliskiego lasu. Instalacja na którą składają się drzewa, kwiaty, paprocie, mchy, a nawet ptaków i owady byłaby codziennie przywożona ciężarówkami. Można by robić tam sobie spacery, byłby prowadzone praktyczne zajęcia edukacyjne dla dzieci.

Times Square niedawno przeszedł rewitalizację, która przyciągnęła więcej pieszych. Ale prawdziwy lasu (nawet tymczasowy) wyniósł by tą część miasta na zupełnie nowy poziom atrakcyjności. Projekt ze względu na konieczność codziennego montażu i demontaży byłby ogromnym przedsięwzięciem logistycznym, ale Anzelone ma już poparcie miejskich urzędników i gotowych pomóc firmy.