Amsterdam miastem otwartym

  • Data: 14 sierpnia 2017 ·
  • Autor: ·
Amsterdam miastem otwartym
Share

Amsterdam ma ambicję stać się najinteligentniejszym miastem świata – na razie w Cities in Motion Index zajmuje 10 miejsce, ale w ciągu dwóch lat podskoczył o 6 oczek. Chce to uczynić między innymi dzięki otwartości i dostępie do danych. Warunkiem jest pełna współpraca całego miasta i jego mieszkańców. We współdziałaniu na szeroką skalę Amsterdam ma zresztą spore doświadczenia. Przecież to właśnie tu powstała pierwsza na świecie spółka akcyjna: Holenderska Kompania Wschodnioindyjska.

Amsterdam chce po prostu stać się jedną wielką platformą informacyjną. Gromadzą i udostępniając szeroko pokłady danych miasto zachęca biznes i samych mieszkańców aby w oparciu o nie tworzyć inteligentne miejskie rozwiązania – w Polsce najlepszym przykładem takich projektów jest aplikacja JakDojadę, która opiera się o zasoby danych udostępniane przez zakłady transportu publicznego poszczególnych miast. Aby to ułatwić Amsterdam uczestniczy w projekcie CityService Development Kit, który w praktyce jest zestawem narzędzi pozwalających na to, aby na miejskiej bazie danych zbudować jednorodny interfejs do tworzenia inowacyjnych rozwiązań (coś jak Android, który w smartfonach i tabletach jest spójną platformą dla różnych producentów aplikacji). Dzięki niemu powstają elektroniczne serwisy np. ułatwiające planowanie podróży, komunikowanie się z władzami miasta, ew. tworzenie ułatwień dla turystów.

W zbiórce danych koniecznych do rozwoju inteligentnych usług uczestniczą także mieszkańcy – np. w ramach projektu Smart Citizen Holendrzy otrzymują urządzenia pozwalające im na monitorowanie we własnym sąsiedztwie poziomu zanieczyszczeń, hałasu oraz intensywności oświetlenia (te stacje były też testowane m.in. we Wrocławiu). Co więcej mieszkańcy jednocześnie są testerami projektowanych udogodnień. Tak działają Living Labs czyli niewielkie wspólnoty, które same zgłaszają się do uczestnictwa w programach pilotażowych.

Ta właśnie pełna świadomość wspólnego celu i chęć zaangażowania się szerokiej rzeszy Amsterdamczyków ma być rękojmią sukcesu ich zamierzeń. Wszystko jest przecież robione z myślą o samych mieszkańcach. A jeśli nie oni, to kto?

/Fot: kevingessner//


PRZECZYTAJ TAKŻE: